Jak każda mała dziewczynka przypatrywałam się mojej mamie gdy nakładała makijaż, stawałam na palcach aby dostrzec jak odbywa się cały ten proces :) Gdy mama wychodziła niemalże natychmiast pędziłam do jej kosmetyczki, nakładałam cienie palcami, niezdarnie próbowałam malować usta... Z takim image'em z powodzeniem dostałabym pracę w cyrku :) Gdy byłam starsza makijaż stał się dla mnie moim małym rytuałem, który powtarzany był każdego ranka. Wtedy był dla mnie jedynie maską, którą zakrywałam swoje kompleksy, było ich tak dużo, że nie byłam w stanie zliczyć :) Nie doceniałam go zupełnie. Teraz, kiedy zdjęłam tą męczącą mnie maskę - odkryłam make-up na nowo. Stał się dla mnie czymś więcej... Makijaż często porównuję z obrazem, który jest w stanie wyrazić najskrytsze emocje. Najwspanialsze jest to, że nigdy nie wiem jakie dzieło stworze, nie wiem czy będzie ono udane, czy też okaże się klapą.
Jako że dopiero zaczynam swoją przygodę z blogiem proszę o wyrozumiałość :) Postaram podzielić się z Wami moimi inspiracjami i spróbuję również zaczerpnąć ich od Was.
Moja pierwsza próbka dla Was :) Makijaż oczu. Słoneczny, zastosowane jasne odcieni żółci. Tego lata wszystko jest dozwolone, więc nie bójmy się eksperymentować z kolorami !
Użyłam do niego palety z BH Cosmetics nr 03 :)
Bardzo ładny makijaż, pasuje do oczu :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do obserwowanych oohmarly.blogspot.com/:)
dziękuję pięknie ! Na pewno będę Cię obserwować :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń